Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

niedziela, 30 marca 2014

Płaszcz zimowy w motywy kwiatowe


Po tym jak zimowy płaszcz z sh rozpadł mi się długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego, postanowiłam więc uszyć własny. Nie mogłam znaleźć na to czasu ponieważ szyłam kolekcję dyplomową, większą część zimy przechodziłam więc w płaszczu pożyczonym od siostry. W końcu, po obronie mogłam spokojnie udać się na poszukiwania wełny na płaszcz moich marzeń. 

sobota, 8 lutego 2014

Fioletowa z kokardkami

Dzisiaj znowu będzie trochę księżniczkowo i w jasnych barwach. Znowu też zaprezentuję rzecz uszytą dawno, dawno powstały też zdjęcia które tutaj wrzucę. Jeśli ktoś śledzi mnie na facebooku, szafie bądź deviantarcie być może już je widział i będzie to tylko pewnego rodzaju przypominajka ;)


poniedziałek, 21 października 2013

Toczek z welonem

Końcem sierpnia walcząc z wykładającym mnie przeziębieniem naniosłam do łóżka tonę koronek, skrawków materiału i innych rzeczy które gromadziłam wierząc, że kiedyś się do czegoś przydadzą. Siedziałam i dłubałam sobie ręcznie, aż wyszedł ten oto toczek. Jedyną rzeczą, do której wykorzystałam maszynę było przyszycie koronki na dole welonu. Chyba całkiem nieźle, jak na pierwszą własnoręcznie zrobioną ozdobę na głowę.

wtorek, 10 września 2013

Aksamitny żakiet

Uszyty został chyba jeszcze w maju albo czerwcu w ramach zaliczeń do szkoły. Oczywiście był to kolejny pretekst, do wykonania czegoś do swojej jakże ubogiej szafy ;> Zapinany na szamerunek ;)

sobota, 7 września 2013

Była sobie spódnica...

W mojej szafie znaleźć można mnóstwo różnych nieużywanych rzeczy. Jedną z nich była spódnica kupiona kiedyś w sh, którą założyłam zaledwie kilka razy gdyż była na mnie troszkę za szeroka co bardzo mnie denerwowało. Kiedyś wystawiłam ją nawet na allegro, ale nikt jej wówczas nie kupił, a że nie chciało mi się ponawiać aukcji, leżała sobie dalej i czekała na następne porządki. Traf chciał, że po szyciu żakietu (który zaprezentuję jutro albo pojutrze ;)) zostało mi trochę czarnego aksamitu. Do tego byłam po zakupie różniastych koronek, które tak mi się spodobały, iż kupiłam je z myślą, że na pewno się w przyszłości przydadzą. Do tego znalazłam spory kawałek czarnej wstążki i trochę czarnej podszewki. Tak więc pewnego nudnego wakacyjnego dnia wpadłam na pomysł wyczarowania czegoś. Dokupiłam tylko zamek i... gotowe! :)

piątek, 6 września 2013

Brązowa sukienka w kwiaty

Uszyłam ją bodajże w lipcu z zasłony kupionej w sh i kawałka bawełnianej koronki. Z boku posiada suwak (na zdjęciach nie zostało to ukazane, gdyż sukienka nie dopina się na manekinie i musiałam pomagać sobie szpilkami ^^). W talii dodatkowo przewiązywana paskiem.

czwartek, 5 września 2013

Petticoat

Jakiś czas temu uszyłam halkę idealną pod lolicie stroje. Z braku mojej wymarzonej stopki do marszczenia, wszystko marszczyłam i fastrygowałam ręcznie, by później przeszyć maszyną. Nie potrafię powiedzieć ile mi to zajęło, gdyż wszystko robiłam w wolnych chwilach przy włączonym serialu, nie spiesząc się i czerpiąc z szycia maksimum przyjemności ;)




środa, 21 sierpnia 2013

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rekonstrukcja sukni z 1840 roku

W dzisiejszym poście przedstawię rekonstrukcję sukni z 1840 roku wykonana przeze mnie do szkoły. Od początku wiedziałam, że uszyję suknię z XIX-go wieku, długo jednak nie mogłam zdecydować się czy wykonać suknie na krynolinie, czy też wziąć na warsztat tiurniurę. Oczywiście, gdyby czas i fundusze na to pozwoliły, wykonałabym prawdopodobnie dwie. 
W końcu drogą eliminacji dokonałam wyboru ;)

środa, 3 lipca 2013

Pogrzebowa suknia

Dzisiaj zaprezentuję kolejną suknię wykonaną przeze mnie. Ta, podobnie jak poprzednia również uszyta została na zamówienie, za wzór posłużyła mi suknia, którą kilka lat wcześniej uszyłam dla siebie.


wtorek, 2 lipca 2013

Jak Jane Eyre

Dawno tutaj nie zaglądałam, ale ostatecznie mam wakacje i mnóstwo rzeczy do pokazania, więc postanowiłam reaktywować bloga ;) Na początek opowiem o sukni, którą szyłam chyba prawie rok temu na zamówienie. Inspiracją do wykonania stroju były suknie z filmu Jane Eyre. Na początek wrzucę kilka kadrów z filmu ;)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Nie płacz Pierrot

Sfotografowałam dzisiaj nowo uszytą sukienkę. Materiał w pierroty znalazłam jakiś czas temu w sh. Pokochałam od razu i zapragnęłam coś z niego stworzyć. Siebie nie bardzo widzę w takiej sukience, więc postanowiłam, że od razu po uszyciu wystawię na sprzedaż, toteż sukienka która powstała jest na mnie ciut za duża ;) Poniżej kilka zdjęć.

Materiał przed skrojeniem

piątek, 20 lipca 2012

Marynarskie klimaty

Sukienka prosto spod igły, wykańczana dzisiaj rano ;) Posiada duży półokrągły kołnierzyk z błękitną wstążeczką oraz guziki z kotwiczkami, które zauroczyły mnie jak tylko je zobaczyłam. Sukienka nie ma rękawów, te widoczne na zdjęciach są od koszuli ubranej pod spód. 

wtorek, 10 lipca 2012

Mała przeróbka

Z racji tego, że jak na razie nie mam żadnych konkretnych nowości zaprezentuję moją niedawną przeróbkę robioną na szybko dzień przed wyjazdem do wesołego miasteczka. Spódnicę kupiłam dawno temu w secondhandzie z racji tego, że bardzo podobał mi się materiał z jakiego została uszyta. Później leżała długo w szafie bo nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić. Biodrówka, do tego długość i to jak na mnie leży mi się nie podobało - do niczego mi nie pasowała. Pierwotnie wyglądała mniej więcej tak:
(rysunek robiony nieudolnie na szybko w paintcie, mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi)


czwartek, 5 lipca 2012

Baśniowo

Tym razem przedstawię sukienkę wykonaną z różnej wielkości kwadratów. Ze względu na tren raczej średnio nadaje się do noszenia na co dzień, albo raczej nadawała, bo na dzień dzisiejszy kreacja już nie istnieje, materiał został wykorzystany do zrobienia czegoś innego na szybko, jedyną dokumentacją są te zdjęcia ;) Miłego oglądania.



środa, 4 lipca 2012

Błękitny gorset

Czas na kolejnego zaległego posta. W kwietniu tego roku skończyłam szyć swój pierwszy w życiu gorset, wykrój wzięłam z książki Corsets - historical patterns & techniques Jill Salen. Nie dopasowałam rozmiaru do siebie przez co jest trochę za duży, do tego nie miałam pieniędzy na ściągnięcie busku zza granicy wiec jedynym sposobem ubrania go jest mozolne wiązanie. Fiszbiny ma płaskie stalowe otoczone plastikiem. Sądzę, ze jak na pierwszy raz nie jest źle, moje dalsze gorsetowe próby pojawią się mam nadzieję niebawem ;)
A co udało mi się dokonać w kwietniu, zobaczcie sami.

.



poniedziałek, 2 lipca 2012

Kwiecista staroć

Dzisiejszy post będzie mocno zaległy, gdyż dotyczyć będzie sukienki uszytej w sierpniu zeszłego roku, jednakże z racji tego, iż to jedna z moich najbardziej udanych kreacji chciałam ją tutaj gdzieś wrzucić. A ponieważ na nowości trzeba będzie trochę poczekać, ponudzę chwilowo starociami.
Dodam, że biała bluzka pod sukienką nie jest szyta przeze mnie, to body ukradzione z szafy mamie ;)

Kolor w rzeczywistości trochę różni. Mam słabość do majstrowania ze zdjęciami w gimpie ^^